wtorek, 24 kwietnia 2012

Ale wioska!!!

Z cienia wyłoniły się powoli kształty i kolory, których nawet się nie spodziewałam...

Przedstawiam Wam najnowszy wypał domków ceramicznych świeżo przyniesiony z pracowni. Wykorzystałam je trochę jako testery mieszania szkliw i efekty mi się bardzo podobają! Pewnie idealne nie są, ale bardzo jestem z tego wypału zadowolona.

Kolory powstałe z mieszanki szkliw, po których nikt by się nie spodziewał tak zacnych efektów, ponieważ w wersji niemieszanej zupełnie do siebie nie pasują. A tu taka zgodność! :)

Za czerwienie odpowiedzialne są szkliwa calypso i selenrot. Czarny to altmetal, a białe plamki muchomora sponsoruje szkliwo mikowe.

Pierwsze zabudowania smerfnej wioski

Ten mały zielony i ten mały czerwony (dwa zdjęcia wyżej) miały być takie same... Sama nie wiem, czy pomyliły mi się szkliwa, czy zrobiłam to jednak świadomie i zapomniałam... Ale chociaż są takiej samej wielkości ;) To już coś!

I jak Wam się podobają? Bo może wcale...?

wtorek, 27 marca 2012

Dom(k)owo

Jest nowy dizajn domków! Na razie powstały tylko cztery sztuki - dwie zawieszki i kolczyki. Te drobne domki na kolczyki są jeszcze bardzo krzywe, ale szkliwo na nich ładne (dobry zakup!) i takie, że od biedy ujdą. Próby będą trwały nad ulepszeniem wzoru.

Oprócz tego wymyśliłam taki dom-gigant w porównaniu z tymi drobnymi, maleńkimi. Ewa pomogła mi w wykonaniu go i całość po szkliwieniu i wypałach prezentuje się tak:

Domek prezentuje się w towarzystwie Pana Kartofla wykonanego przez Grażynę J. Jej prace znajdziecie na FB. Szukajcie Sekretnego Kufra!

poniedziałek, 26 marca 2012

Wielkanocny Jarmark Różności w ArtBem się zakończył...

... ale dla tych, którzy jak zawsze nie dotarli (co jest już taką świecką tradycją) garstka fotek, żeby zniechęcić do dalszego mnie-nie-odwiedzania ;D
Tym, którzy wpadli na chwilkę bardzo dziękuję. Szczególnie Grażynie i Ewie z mężem - bardzo miło było i super, że przyszliście! Fotki bardziej 'osobiste' ze łzami, powitaniami i pożegnaniami prześlę Wam na prywatny mail :D Odniosłam wrażenie, że niektórzy wystawcy byli nieprzychylnie nastawieni do fotografowania ich prac. Postanowiłam to uszanować i zdjęć nie robić, oszczędzić im nerwów. Dlatego foto-relacja dotyczy tylko mojej zaprzyjaźnionej ekipy :), która dzielnie znosiła błyski flesza i nieustającą sesję fotograficzną.

Nasz dobytek:
"Konkurencja" ;): Zakupiłam sobie również (a raczej wymieniłam domek na...) zająca wykonanego w Błękitnej Pracowni. Niech Was nie zmyli jego dzielna mina - jest to niebożątko bardzo niewielkich rozmiarów ok. 4 cm.

Ekstra, nie? Mnie się baaaaaaaaaaaaaaardzo podoba!

wtorek, 20 marca 2012

Uczestnictwo zobowiązuje!

Zapisał się człowiek na kiermasz? Zapisał się. Trzeba się było zabrać za robotę!
Powstało 10 pisanek. Więcej nie powstanie. I tak mało kto się zainteresuje ;) I jak zawsze zostaną u Babci! Taki mnie ostatnio tumiwisizm dopadł... Sorry.

Prezentuję 10 ozdobionych jajek:

I to już koniec na ten rok. Więcej nie będzie... :)
I nie umiem tego zdjęcia ostatniego obrócić odpowiednio. Blogger się uparł, że tak ma być i tak ma być. I niech spływa. Tak będzie! :D

wtorek, 13 marca 2012

Wielkanocny Jarmark Różności

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Serdecznie zapraszam do odwiedzenia mnie na Wielkanocnym Jarmarku Różności 24-25 marca w Bemowskim Centrum Kultury, ul. Górczewska 201 (Warszawa). Będą pisanki i inne duperelki :)

(po kliknięciu na obrazek znajdziecie się na stronie ArtBem)

wtorek, 6 marca 2012

Ostatnio...


... ogarnęło mnie zniechęcenie do robót craftowych. Jest to spowodowane tym, że wyszło w badaniach ;), że w ceramice trzeba jednak dużo umiejętności i talentu, ale też dużo warsztatu. Uważam, że talentu w ceramice nie posiadam. Warsztat można zdobyć, nauczyć się. No to się dokształcam od czasu do czasu coś dłubiąc. Najbardziej hurtowo powstają kulki na biżuterię.
Inne czynniki, które mnie zniechęcają to kupujący; chwilowe (na szczęście) zaginięcie moich kulek w pracowni (za zwrot dziękuję BARDZO!!!!); fakt że jak się cokolwiek robi to 'wszystko już było' u kogoś gdzieś... Nie chcę narzekać, tylko tak sobie uświadamiam, że jednak nie z lenistwa mam dołek twórczy. A kiermasz wielkanocny się zbliża...
Wrzucam zatem efekt robienia glinianych kulek w ilościach hurtowych. Ten kształt mnie jednak fascynuje! Mam całe pudełko po butach kulek biskwitowych oczekujących na nadanie koloru ;)

Te już się doczekały:

Z wypału raku
Z wypału raku są jedynie 'beczułki'
A tutaj z wypału raku są tylko cztery żółtawe koraliki

Ponadto powstały też inne zestawy z kulkami:
Jagodowe filcowo-ceramiczne
Filcowo-szydełkowe, bez ceramiki
Zestaw a la Barbie Girl ;)
Oraz mój ulubieniec - bransoletka z dodatkiem
Reszta kulek właśnie się... wypieka :)

czwartek, 12 stycznia 2012

Już muszę...

... coś napisać muszę, bo wczoraj mnie zmotywowano, żebym dodała post na blogu. No to będzie post może trochę nieaktualny, ale jednak... ;)
W grudniu byłam na dwóch kiermaszach - w Legionowie i na Bemowie. Pokażę Wam zatem zdjęcia z tych imprez, żebyście mogli bardziej żałować, że nie byliście i postanowić, że przybędziecie w grudniu 2012. Wpiszcie to sobie na listę "must do" ;)
Legionowo - ośrodek sportowy ARENA: NASZE SKARBY ;D
H&M (nie, nie ten sklep ;))
G.J.+E.M A.B. z koleżankami B. i dwiema innymi (przepraszam, nie pamiętam imion!) Moja kiermaszowa wspólniczka i ja Oraz skarby osób znanych mi z innych kiermaszowych spotkań (zdjęcia dzięki Doriskowi!):
Za każdym razem mnie to zdumiewa na kiermaszach, jak wiele ludzi się zajmuje rękodziełem... tak po prostu, dlatego że lubią sobie coś podłubać... Jest dużo osób, które spotykam już na kolejnych kiermaszach, to fakt. Ale też wciąż "znajdzie się" ktoś nowy.